Niecodzienna podróż

Ewa i Krzysiek byli młodym małżeństwem, które lubiło innowacje i dreszczyk emocji. Kiedy pewnego dnia jechali taksówką, kobieta patrząc na męża ponętnym wzrokiem gładziła go po udzie. Dla Krzyśka był to znak do dalszego rozwoju sytuacji. Szybko rozpiął spodnie,
a delikatna dłoń Ewy ujęła jego członek. Najpierw muśnięcia, potem bardziej zdecydowane ruchy. Nachylając się nad nim, wzięła do ust twardego penisa. Całowała go i lizała. Rozpalonemu z pożądania Krzyśkowi wzrostu adrenaliny dostarczała obawa przed zorientowaniem się kierowcy. Mimo to powtórzyli tę zabawę jeszcze nie raz.